Dotyk Julii - Tahereh Mafi



"Dotyk Julii" to książka, która zdobyła moje serce nie tylko przez treść, ale i cudowną okładkę.

Dotyk Julii zabija. Przywódcy Komitetu Odnowy chcą wykorzystać tę moc, aby zawładnąć światem. Jednak Julia po raz pierwszy postanawia się zbuntować. Podejmuje taką decyzję, ponieważ u jej boku pojawia się mężczyzna, którego pokochała.

Muszę się przyznać, że tą książkę czytałam z zapartym tchem. Niewiele powieści potrafi zrobić na mnie aż takie wrażenie. Pamiętam gdy czytałam ostatni rozdział i przyszła do mnie moja siostra z prośbą, żebym coś zrobiła. Nie była to rzecz, która musiała być wykonana natychmiast, więc tylko obdarzyłam ją wrogim spojrzeniem i wróciłam do książki. Chciałam dać jej do zrozumienia: "o nie, teraz tu się tyle dzieje, nic mnie nie odciągnie od czytania". 

Poza wciągającą i oryginalną fabułą spodobał mi się pomysł przekreślonego tekstu. Kiedy otworzymy książkę będzie to pierwsze, co rzuci się nam w oczy. Dzięki temu widzimy, co Julia sobie myśli, albo co chce powiedzieć, ale to przemilcza. Daje nam to możliwość lepszego poznania jej i utożsamieniem się z nią.

Jedyną rzeczą, która mi się nie podobała było to, że tytułowa bohaterka podczas opisywania rzeczy i wydarzeń zwracała ogromną uwagę na ilość. Np. 4 ściany, 2 uszu, 264 dni itd. Na początku potrafiłam to znosić, ale później zaczynało mnie to już irytować. 

Polecam tą książkę każdemu, kto lubi fantastykę, ale i romans. 

Mam też radę - jeśli przeczytacie tą książkę, to koniecznie sięgnijcie po drugą część. "Dotyk Julii" to pierwszy tom trylogii, gdzie każda kolejna część jest coraz bardziej wciągająca. Gdyby patrzeć tylko na pierwszą część może i tak ogromny zachwyt byłby nieuzasadniony, ale z perspektywy całej trylogii książka jest naprawdę godna polecenia ;)

Komentarze