Księżycowe Miasto, Dom Ziemi i Krwi, część II - Sarah J Maas

 


Ledwo skończyłam czytać I część Domu Ziemi i Krwi, a już sięgałam po jej kontynuację. W II część zdecydowanie łatwiej jest wejść, ponieważ wiemy już co i jak, mamy już swoich ulubionych bohaterów, znamy miejsca w Księżycowym Mieście.

W tej książce czuć już "typową" Maas. Czytasz i wydaje Ci się, że już znasz rozwiązanie morderstwa, że już wiesz, kto za tym wszystkim stoi i właśnie wtedy autorka udowadnia Ci, że tak naprawdę to nic nie wiesz. Jest tu tyle niespodziewanych zwrotów akcji, że z silnych emocji musiałam po każdym rozdziale na chwilę książkę odłożyć i odreagować to, co właśnie przeczytałam. Tylko Sarah J Mass potrafi doprowadzić mnie do takiego stanu.

I znowu, po zwrotach akcji, zdradach, zaskoczeniach wydaje się czytelnikowi, że teraz to już wie co się dzieje i wtedy pojawiają się kolejne zwroty akcji, odkrywane tajemnice, rozwiązania zagadek i ponownie wiemy, że nic nie wiemy. 

Nastawienia do bohaterów w tej części dynamicznie się zmieniają - przez chwilę złościsz się na tego, którego uwielbiałeś/aś; zastanawiasz się, czy ten czarny charakter na pewno jest czarnym charakterem; osoby, co do których byłeś podejrzliwy sprawiają, że nabierasz jeszcze większych wątpliwości. 

Co jeszcze w tej książce jest charakterystyczne dla pani Mass? Mianowicie, do końca pozostaje niewiele stron, myślisz, że to koniec zaskoczeń w tej części, a wtedy autorka tworzy największy zwrot akcji. I co? I boisz się, czy stron starczy, żeby wszystko się wyjaśniło.

Epilog kończy się w sposób, że najchętniej sięgnęłabym po kolejną część... ale jeszcze jej nie ma :(

Także jeśli I część Domu Ziemi i Krwi Was zaciekawiła, II część pochłonie Was już bez reszty i wyciśnie z Was emocje, o jakie nawet się nie podejrzewaliście! 

Komentarze